poniedziałek, 14 listopada 2016

Lovely - Extra Lasting

Witajcie moi drodzy! Od razu przepraszam, że nie było posta, ale były małe problemy z laptopem jak i moim zdrowiem. Nie zagłębiajmy się w to dalej tylko przejdźmy do rzeczy.
Pod naszą dzisiejszą lupą znajduje się szminka... pomadka... zwał jak zwał, od Lovely - Extra Lasting z formułą super trwałą. Czy jest taka trwała.. przekonamy się już za chwilkę.
 
Posiadam ją w kolorze 01 i na moje oko jest to taki ciemny/brudny róż. Naprawdę mi się podoba. Całe pudełko, jak i pędzelek, którym nakładamy produkt jest zrobiony z plastiku. Konsystencja produktu jest dla mnie świetna. Taka kremowa. Wspomniałam, że są to matowe pomadki?
Po nałożeniu pomadki na usta, powiem wam, że na początku byłam zadowolona, jednak później...
Od razu po wyschnięciu podkreśla najmniejsze załamanie ust, a jak już masz je suche to życzę powodzenia. Zapach ma taki sobie, lekko cytrusowy, ale kojarzy mi się z środkami do czyszczenia. Przesusza usta, ale to chyba jak każda pomadka matowa. Jeśli chodzi o pigmentacje to jest w miarę okej.
 
 
Z tą super trwałością to bym nie przesadzała bo jest masakryczna. Jeśli chcielibyście by się utrzymała - nie pijcie i nie jedzcie. Najlepiej nawet ust nie otwierajcie, to może jakoś będzie się trzymać.
Cena jest taka sobie, 9 złotych to ani nie za dużo ani nie za mało. Dostępność? Widziałam ją praktycznie wszędzie. I chyba tylko cena, kolor i dostępność to jej plusy.
 
JAK ZAWSZE, TABELKA DLA LENIWYCH :)
 
Opakowanie
+
Aplikator
+
Kolor
+
konsystencja
+
Zapach
-
Trwałość
-
Mat
-
Wysuszenie
-
Pigmentacja
+
Dostępność
+
Cena
+
Ogólnie
7/11
Wiecie... może wyszło z tabelki 7/11, ale ja na pewno o czymś zapomniałam :)
Nie polecam wam tego produktu.
Bubel - od razu do śmietnika.
 
Pozdrawiam
Wasza Eva ♥
 
Ej chwilka!
Co chcecie następne?
Tusz UNLIMITE LOOK INTENSIVE CURLING od INGRID
VS
podkład AFFINITONE od MAYBELINE
VS
LIQUID CAMOUFLAGE od CATRICE

Mogę prosić o komentarze? :)
Bardzo cieszę się, gdy je widzę.

środa, 2 listopada 2016

Garnier BB Cream

Witajcie! Dzisiaj pod naszą lupą krem BB od Garniera. Powiem wam tak. Kupiłam go jakiś czas temu. Pojechałam do zwykłego, pierwszego lepszego sklepu, tak to jest kiedy o 20 obudzisz się, że nie masz podkładu. Szukałam mojego ulubieńca po półkach, niestety nie znalazłam go. Wtedy sięgnęłam po właśnie Garniera. Wzięłam go w sumie w ciemno, piszę cera jasna to wzięłam.
 
 
 
Produkt okazał się strzałem w dziesiątkę! Kolor mógłby być troszeczkę jaśniejszy, ale da się przeżyć. Moja skóra bardzo czerwieni się na policzkach - krem wyrównał koloryt. Czy nawilża? Troszeczkę mogę się z tym zgodzić, moja skóra była sucha w okolicach kości policzkowych - teraz jest już trochę mniejsza, a nie używam żadnego kremu. Jeśli ktoś z was ma niedoskonałości, polecam jeszcze użyć trochę korektora bo nie jest jakiś super kryjący. Nie potrafię określić czym pachnie, ale jest to ładny zapach. Cena jest dość atrakcyjna, a sądząc po tym, że kupiłam go w markecie, dostaniecie go wszędzie. Jednak produkt ma swoje wady, nie trzyma się zbyt długo, rozmazuje się. Jest też strasznie błyszczący, ale z moim pudrem daje radę.
 
Lecimy z tabelką dla leniwych
 
Kolor
      +/-
Wyrównanie kolorytu
      +
Nawilżenie
      +/-
Krycie
      +/-
Zapach
      +
Trwałość
      -
Błyszczenie
      -
Cena
      +
Dostępność
      +
Ogólnie
      +
Na pewno nie polecam tego produktu dla osób z dużym trądzikiem i cerą bardzo suchą.
Dla reszty może być to całkiem dobra opcja.
Dziękuję za uwagę!
Pozdrawiam serdecznie!
Wasza Ewa ♥
 
PST!
Co chcielibyście w sobotę?
Podkład od Maybelline czy szminkę od Lovely?
Piszcie w komentarzach!